Recenzje sztuk teatralnych

Świat się zmienia, a my, jako społeczeństwo, jesteśmy nieustannie konfrontowani z nowymi wyzwaniami i sytuacjami. Współczesne życie przynosi coraz więcej nieoczekiwanych zwrotów, w tym powstawanie rodzin patchworkowych – rodzin, które na nowo próbują zbudować poczucie szczęścia i stabilności. To nowa rzeczywistość, która kształtuje zarówno życie dorosłych, jak i doświadczenia dzieci. Teatr Lalka w Warszawie w sposób subtelny, ale głęboki, ukazuje funkcjonowanie rodzin patchworkowych, przedstawiając perspektywę dziecka, które stara się odnaleźć swoje miejsce w tym nowym, często trudnym układzie. Spektakl porusza emocje związane z tymi sytuacjami, oferując zabawną i mądrą opowieść, która prowadzi do pozytywnego, pełnego nadziei zakończenia.
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Krzyś nie może zaspać, męczą go niespokojne myśli. To miał być dzień spędzony z ojcem, ale ojciec miał pracę i wysłał do syna opiekunkę. Rodzice Krzysia są po rozwodzie, mama założyła nową rodzinę i planuje spędzić z nią święta. Krzysiowi jest przykro, ma żal, że jest dla rodziców nieistotny. Poruszony tymi myślami, w swojej wyobraźni tworzy różne scenariusze – jeden bardziej wyimaginowany od drugiego. Opowiada o swojej samotności i tęsknocie za bliskimi, chciałby, by święta się nie odbyły. W tych fantazjach towarzyszą mu jego pluszaki, które w wyobraźni Krzysia stają się prawdziwymi żyjącymi zwierzętami z bogatą osobowością i niespodziewanym temperamentem.
Temat rodzin patchworkowych jest niezwykle aktualny i ważny – to codzienność, która dotyka wielu rodzin we współczesnym świecie. Takie sytuacje stają się coraz bardziej powszechne, dlatego ich mądre i wyważone przedstawienie może pomóc w lepszym zrozumieniu tego zagadnienia również przez dzieci. Nawet jeśli dziecko samo nie doświadcza życia w rodzinie patchworkowej, z pewnością może zetknąć się z taką sytuacją wśród rówieśników – w przedszkolu, szkole czy w codziennych relacjach. Ważne jest jednak, aby ten temat został ujęty w sposób przystępny i dostosowany do dziecięcej wrażliwości i możliwości pojmowania, ponieważ jest to zagadnienie złożone i wielowymiarowe.
Jako społeczeństwo wciąż nie potrafimy zdrowo się rozstawać – z akceptacją własnego bólu, z odpowiednio przeżytą żałobą, a potem z szacunkiem do wspólnie spędzonych chwil. Wielu rodziców nie może dojść do porozumienia po rozstaniu, pozostając uwięzionymi w przeszłości i nie mogąc przebaczyć partnerowi. Walczą o swoje racje, a wtedy największym przegranym takiej walki jest dziecko. I mimo często używanych patetycznych stwierdzeń, że rodzice chcą dobra dziecka, często jest to tylko przykrywka dla prawdziwych intencji, które są podyktowane osobistymi interesami.
Teatr Lalka podjął się tak skomplikowanego i wielowarstwowego tematu jak funkcjonowanie rodzin patchworkowych. W spektaklu ta problematyka zostaje ukazana z perspektywy dziecka, które doświadcza codzienności w takiej rodzinie. Dzięki temu widzowie mogą lepiej zrozumieć, co czuje dziecko w obliczu zmian, które często są dla niego trudne i niezrozumiałe. Spektakl pokazuje także, że mimo wyzwań, jakie niesie życie w rodzinie patchworkowej, wiele problemów można rozwiązać mądrze i z szacunkiem dla wszystkich – jeśli się naprawdę tego chce i dąży do porozumienia.
Główny wykonawca – wspaniały Jan Stasiczak – wciela się w rolę Krzysia, rozświetlając scenę radosną, czystą energią. Pozostali aktorzy płynnie przechodzą od odgrywania ról do animowania lalek: jako tradycyjni aktorzy dramatyczni wcielają się w postaci z rodziny Krzysia, a jako lalkarze ożywiają zwierzęta.
Rytmiczna muzyka i radosne piosenki o prostym rytmie pobudzają radość, choć ich treść nie zawsze bywa zrozumiała dla dzieci. Sceniczne lalki animowane (wykonane przez Juliję Skuratovą) przyciągają uwagę swoim wyglądem – przedstawiają zwierzęta, które ożywają w wyobraźni Krzysia i towarzyszą mu w jego przygodach. Każda lalka zostaje starannie wykonana, bogato zdobiona i pełna detali. I odzwierciedla inne zwierzę – a każde z wyrazistym i unikalnym charakterem. Charakter ten uwidacznia się zarówno w wyglądzie lalki, jak i w sposobie jej animacji. A ponadto, lalki w zabawny sposób nawiązują do aktora-animatora, który je porusza i użycza im swojego głosu.
Magiczny świat wyobraźni dziecka zostaje oddany z niezwykłą precyzją, a przechodzenie między światem rzeczywistym a krainą magii jest naturalne i klarowne. Działanie świateł doskonale podkreśla magiczną atmosferę – zmieniające się barwy i intensywność światła wprowadzają w nastrój tajemnicy, wprost przenosząc nas do świata marzeń i fantazji.
Ten spektakl jest dojrzałym głosem, który podkreśla, jak ważna jest perspektywa dziecka. Temat poruszany w przedstawieniu jest poważny i zasługuje na naszą uwagę. Dobre życie dzieci to później dobre, zdrowe społeczeństwo. Teatr Lalka pokazuje temat z perspektywy dzieci – od strony ich wrażliwości i potrzeb, o których się właściwie nie mówi, bo przecież ten świat zdominowany jest przez dorosłych (a przecież dzieci i ryby głosu nie mają).
Jednak ten spektakl nie nadaje się dla małych dzieci, może być dla nich zbyt trudny w zrozumieniu. Temat świąt zostaje ukazany w świetle, który zrozumie człowiek, w którym się pojawia zdolność krytycznego myślenia i głębszej refleksji. Im bardziej jesteśmy starsi i świadomi otaczającego świata, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że nie wszystko jest takie różowe, jak to nam pokazywali dorośli (a czasami ten proces bywa bardzo bolesny). Uświadamiany sobie, że np. święta to nie zawsze czas pełen słodyczy. Pogoń za prezentami, tłumy w sklepach, presja przygotowań – od gotowania po gruntowne porządki – sprawiają, że duchowy czas refleksji zamienia się w maraton obowiązków, a potem maraton jedzenia. Co więcej, święta często wyciągają na powierzchnię emocje, które na co dzień pozostają skrywane – napięcia, niewypowiedziane żale. Jednak taka perspektywa spojrzenia na święta jest perspektywą dorosłego, który potrafi zauważyć te zależności. Pokazanie tego tematu wśród tak młodych dzieci, dla których czas świąt jest magiczny i nie rozumieją jeszcze wszystkiego, może wywołać zbyt duży dysonans.
Podobny wniosek można wyciągnąć, gdy w zostają pokazane relacje międzypokoleniowe, np. między babcią a ojcem Krzysia. Nieporozumienia pomiędzy nimi pokazane w spektaklu zostają przedstawione z humorem, zdrowym dystansem i pewną dozą groteski. Byłoby piękniej, gdyby w każdej rodzinie można było z taką lekkością się droczyć, a jednocześnie świadomie rozmawiać o swoich wadach i śmiać się z nich. Jednak taki poziom abstrakcji rozmów bohaterów jest świetny dla nastolatków i dorosłych, ale dla małych dzieci te aluzje mogą być zbyt subtelne, by w pełni je zrozumieć.
Spektakl za to świetnie sprawdzi się zarówno dla starszych dzieci i nastolatków, jak i dla dorosłych. To prawdziwy wulkan kreatywności, radości i humoru. Zachwyca starannie wykreowany świat dziecięcej wyobraźni, pełen mądrości i prostoty spojrzenia na rzeczywistość. Dla dorosłych może być także głęboko poruszającym doświadczeniem, które pozwala zrozumieć, co czuje dziecko odsunięte na margines uwagi. Być może widzowie przypomną sobie, jak to było, gdy mieli marzenia i patrzyli na świat z czystą, dziecięcą wrażliwością – wolną od zniechęcenia i rozczarowań dorosłego człowieka.
Teatr Lalka w Warszawie
spektakl: „Zupełnie inne Święta”
data: 19 grudnia 2024 r.
reżyseria: Joanna Zdrada
scenariusz: Artur Pałyga
dramaturgia: Sandra Szwarc
scenografia, lalki i kostiumy: Julija Skuratova
Obsada:
Beata Duda-Perzyna
Bartosz Krawczyk
Tomasz Mazurek
Mirosława Płońska-Bartsch
Olga Ryl-Krystianowska
Jan Stasiczak
Piotr Tworek
Fot. Bartek Warzecha