Recenzje sztuk teatralnych

Składanie siebie - „Mała empiria”. STUDIO teatrgaleria, Warszawa, 2026-04-06

Składanie siebie - „Mała empiria”. STUDIO teatrgaleria, Warszawa, 2026-04-06

„Mała empiria” to poruszający, intymny spektakl – monodram poświęcony starości i przemijaniu. To swobodnie prowadzona przez Ewelinę Żak opowieść, oparta na eseju Katarzyny Sobczuk, naznaczona ciepłem i osobistym zaangażowaniem aktorki. Postać bohaterki nie jest dana widzowi w gotowej formie – ujawnia się stopniowo, odsłaniając kolejne warstwy doświadczeń życiowych: od lekkości wspomnień po ciężar ciała i zawodność pamięci.

Przedstawienie w reżyserii i adaptacji Anny Ilczuk ma lekki wymiar performatywny, budowany na bezpośrednim kontakcie z widzami, mimo że jego podstawą pozostaje tekst eseju. Aktorstwo Eweliny Żak jest bardzo naturalne – precyzyjne, a zarazem swobodne, z wyczuwalną osobistą obecnością, ale pozbawione demonstracyjności.

Największą siłą tego monodramu jest sposób, w jaki bohaterka mówi o przemijaniu. Temat ten wybrzmiewa z niezwykłą naturalnością – chwilami naznaczony smutkiem i czułością wobec siebie, innym razem zaskakującym dystansem i humorem. Bohaterka zestawia dawne przeżycia z teraźniejszością, porównując reakcje na podobne doświadczenia, wraca do słów, które wyszły już z użycia – jakby próbowała uchwycić nie tylko przeszłość, lecz także zmieniający się język opisu samej siebie.

To historia o mierzeniu się z upływem czasu – bez uproszczeń, ale też bez patosu.

Towarzyszący aktorce kontrabas współtworzy jej obecność sceniczną (muzyka autorstwa Macieja Zakrzewskiego, gra na żywo: Radosław Łukaszewicz). Dźwięk kontrabasu jest surowy, momentami chropowaty, jakby bliski ciału i jego ograniczeniom. Całość pozostaje spójna, a oszczędność środków nadaje przedstawieniu bezpretensjonalność i swobodę, sprzyjając klarowności odbioru.

Scenografia jest minimalistyczna – początkowo widzimy jedynie krzesło, jedyny wyraźny element przestrzeni. Dopiero po chwili odsłaniają się kolejne detale: zasłony z resztek materiałów – dziurawe, pozszywane w nieregularne formy. W głębi sceny, wcześniej ukrytej za zasłonami, pojawia się prosty, wysłużony stół i drugie krzesło. To właśnie tam bohaterka wchodzi w odrębny epizod – siada i przywołuje rozmowę ze starym ojcem, przeplatając własny głos z jego, modulując jego brzmienie i rytm wypowiedzi.

Swobodne przechodzenie między epizodami oraz nagłe nawroty wspomnień i uczuć tworzą nieciągłą strukturę opowieści. To trafny zabieg dramaturgiczny, oddający sposób funkcjonowania pamięci w doświadczeniu starości – wyrywkowy i nielinearny. Zasłony z fragmentów materiałów stają się czytelną metaforą starości jako doświadczenia zużycia ciała, fragmentaryczności pamięci oraz stopniowego ubywania sprawności i pewności. Scenografia zbudowana z poskładanych elementów przypomina świat, który nie rozpadł się, lecz utracił dawną spójność – podobnie jak pamięć, zachowująca jedynie fragmenty doświadczeń.

Jednak ten subtelny monodram pokazuje przemijanie nie tylko jako utratę. Pozwala spojrzeć na nie także jako na proces przekształcania się życia – moment, w którym nie tracimy siebie, lecz zmienia się forma naszego istnienia. Ciało wprawdzie zaczyna mówić innym językiem, a jego przemiany mogą być wymagającym, czasem dotkliwym doświadczeniem codzienności. Jednak stopniowa akceptacja tego procesu potrafi otworzyć w człowieku nową, wewnętrzną przestrzeń.

Spektakl jest niezwykły nie tylko dlatego, że podejmuje trudny temat, lecz także ze względu na swoją intymną formę. Opowiada o czymś szerszym – o prawidłowości widocznej dopiero z perspektywy czasu. Całe życie budujemy jakąś tożsamość: najpierw jako dzieci, później w kolejnych odsłonach siebie – jako dorośli, pracownicy, partnerzy czy rodzice – nieustannie ją przekształcając. Najtrudniejsze zawsze okazują się momenty przejścia – chwile, w których trzeba na nowo określić siebie w świecie, który nie potrzebuje nas już w ten sam sposób, a jednocześnie pozostaje otwarty na inne nasze wersje.

Spektakl przypomina w ten sposób, że w ludzkim doświadczeniu kluczowa jest zdolność do zmiany – i gotowość, by porzucić role, które przestały być żywe.

STUDIO teatrgaleria w Warszawie

data: 6 kwietnia 2026 r.

spektakl: „Mała empiria”

autorka tekstu: Katarzyna Sobczuk

adaptacja i reżyseria: Anna Ilczuk

muzyka: Maciej Zakrzewski

kontrabas (na żywo): Radosław Łukaszewicz

scenografia i kostiumy: Mateusz Stępniak

konsultacja choreograficzna: Wojciech Grudziński

światło i video: Artur Sienicki

kierowniczka produkcji: Ewa Grzebyk

inspicjentka: Zuzanna Prusińska

Obsada:

Ewelina Żak

Fot. Natalia Kabanow  

Brak komentarzy
Szukaj