Recenzje sztuk teatralnych

Pożeranie człowieczeństwa. Nowy Teatr, Warszawa, 2025-06-08

Pożeranie człowieczeństwa. Nowy Teatr, Warszawa, 2025-06-08

„Nagle, ostatniego lata” to dramat Tennessee Williamsa z 1957 roku, którego akcja toczy się w latach 30. XX wieku, w Nowym Orleanie – mieście pełnym kontrastów i społecznych napięć na amerykańskim Południu. Sztuka podejmuje temat lobotomii – inwazyjnego zabiegu chirurgicznego mózgu, niegdyś stosowanego w leczeniu ciężkich zaburzeń psychicznych. W dramacie zabieg ten funkcjonuje zarówno dosłownie, jak i symbolicznie – jako sposób na „usunięcie” niechcianych wspomnień, emocji czy niewygodnych prawd. Zamiast zmierzyć się z rzeczywistością, bohaterowie wolą ją wyprzeć – wyciąć z pamięci, jakby była chorobą. Williams pokazuje, jak społeczne i rodzinne mechanizmy przemocy mogą maskować się pod pozorem opieki i racjonalnych decyzji. To opowieść o hipokryzji, manipulacji i przedmiotowym traktowaniu drugiego człowieka. A także o tym, jak cienka granica dzieli troskę od przemocy czy wspomnienie od halucynacji.

Nowy Teatr w Warszawie sięga po ten wielowarstwowy dramat Tennessee Williamsa, podejmując próbę jego współczesnej, nieoczywistej interpretacji. Spektakl jest nastrojową, choć mroczną opowieścią-wspomnieniem o młodym Sebastianie i próbą zrozumienia okoliczności jego śmierci. Jedynym świadkiem ostatnich chwil życia Sebastiana była kuzynka Catherine, która towarzyszyła mu podczas wypoczynku „ostatniego lata”. Jej relacja zostaje skonfrontowana z opowieścią matki ofiary. Violet Venable – owładnięta chorobliwą, zaborczą miłością do syna – zawłaszcza swoją osobą początek sztuki, próbując przekonać zarówno psychiatrę (specjalistę od lobotomii), jak i widzów, że ma władzę i determinację, by wszystko, co zdecyduje, potoczyło się zgodnie z jej wolą.

Akcja spektaklu, wyreżyserowanego przez Michała Borczucha i według dramaturgii Mateusza Górniaka, toczy się w rezydencji Pani Venable (za scenografię i kostiumy odpowiada Dorota Nawrot). Ogród w interpretacji Nowego Teatru zostaje zredukowany do prostego trawnika. Bogactwo roślinności, tak wyraziście opisanej w dialogach, przybiera tu symboliczną formę – pustka stanowi tło dla psychologicznego pejzażu postaci i ich ukrytej mrocznej natury. Za to za ogromnymi oknami salonu widać fragment zieleni z bujną, fantazyjną kompozycją krzewów i drzew, co tworzy wrażenie przenikania się przestrzeni wnętrza rezydencji i ogrodu.

Opowieści poszczególnych bohaterów o Sebastianie ukazują skrajnie różne, często przeciwstawne wyobrażenia na jego temat. Nie wiadomo, kto mówi prawdę, kto kłamie i co chce przez to osiągnąć. Z tych relacji wyłania się postać pełna wewnętrznych sprzeczności. Z jednej strony Sebastian jawi się jako wrażliwy poeta – nieśmiały, grzeczny syn, przywiązany do wyrafinowanych manier. Z drugiej jednak strony pokazuje się jego drapieżna, atawistyczna natura. Widać ją w obsesyjnej fascynacji mechanizmem zjadania jednych istot przez inne oraz w jego wizji Boga jako okrutnej, wszechmocnej siły. Czy to właśnie te mroczne obsesje odsłaniają jego prawdziwe oblicze? 

W pewnym momencie spektakl zostaje wzbogacony o projekcję filmową – pomysł ciekawy, dodający opowieści nową warstwę niepewności i pozwalający spojrzeć na historię z innej perspektywy. Niestety, sama realizacja filmu nie budzi już takiego zainteresowania. Sztuka, utrzymana w duchu niedopowiedzeń, nieuchwytnej poetyckości i tajemniczej wieloznaczności, estetycznie nie współgra z realistycznym obrazem filmowym, osadzonym we współczesnych, polskich realiach. Choć odniesienie do aktualności i lokalnego kontekstu może być interesującą interpretacją, sam film okazuje się zbyt długi, trudny w odbiorze i nużący.

Złożony z dwóch części film, w swojej pierwszej odsłonie, w sposób dosłowny i brutalny ukazuje wyuzdane praktyki seksualne powiązane z motywem kanibalizmu. O ile sztuka również porusza podobne tematy, czyni to poprzez symbol, niedopowiedzenie i grozę wynikającą z sugestii – nie dosłowności. W filmie brakuje tej magii i metaforyczności, które sprawiają, że spektakl porusza na głębszym poziomie. Można odnieść wrażenie, że twórcy nie znaleźli trafnej formy, by przełożyć istotny wątek klasowy na współczesny język. Tymczasem to właśnie społeczna wyższość wynikająca z majątku i pozycji odgrywa w sztuce Tennessee Williamsa ważną rolę. Dobre urodzenie i klasowe przywileje dają Sebastianowi poczucie władzy nad innymi, pozwalając mu traktować ludzi jak narzędzia do własnych celów. I to właśnie jego egocentryzm oraz obojętność wobec cudzego losu prowokują brutalny odwet. Dlatego, choć filmowy motyw homoseksualnych praktyk tematycznie odwołuje się do oryginału, rozmija się z jego głębszym przesłaniem. Nie chodzi bowiem o szokującą cielesność samą w sobie, lecz o nienawiść rodzącą się z doświadczenia pogardy i uprzedmiotowienia, która ostatecznie prowadzi do bestialskiego znieważenia sprawcy. 

Za to część filmu pokazująca problem maniakalnych kradzieży z luksusowych sklepów jest bardzo pomysłowy i ciekawie nawiązuje do tematu sztuki. Obsesyjna potrzeba, by zdobyć ekskluzywne dobra i móc się w nich pokazać światu jest interesującą interpretację lęku przed byciem gorszym, mniej wartościowym – oraz prób dowartościowania się poprzez posiadanie.

W spektaklu pojawia się kilka ciekawych nawiązań do języka filmu. W jednej ze scen, podczas przesłuchania Catherine, zachowanie bohaterów przypomina zacinający się fragment taśmy filmowej – akcja nagle się urywa, po czym powraca do wcześniejszego momentu. Ten wielokrotnie powtórzony epizod pozwala raz jeszcze przyjrzeć się danej sytuacji, stawiając pytanie: czy rzeczywiście wtedy padła prawda? Motyw niepewności – co jest rzeczywistością, a co tylko jej projekcją – powraca w spektaklu wielokrotnie. Sam temat prawdy, jej poszukiwania, wyparcia i zakłamywania, należy do ważnych wątków przedstawienia i zostaje ukazany w sztuce w sposób wielowarstwowy i intrygujący. Zagubienie widza w gąszczu pozorów, niedopowiedzeń i manipulacji nie jest przypadkowe – to świadomy zabieg, który podkreśla, jak trudno rozpoznać, o co bohaterom naprawdę chodzi.

Aktorsko przykuwa uwagę Magdalena Cielecka, wcielająca się w Violet Venable, matkę Sebastiana. Wytworna, elegancka i kapryśna – znakomicie oddaje postać starszej kobiety z wyższych sfer. Jej gra pełna wyniosłości świetnie ukazuje pogardę bohaterki wobec ludzi oraz dramatyczną potrzebę życia w iluzji. Starannie dobrane ubranie Pani Venable wyraziście podkreśla jej status. Z protekcjonalną wyższością próbuje uwieść doktora Cukrowicza, by przeciągnąć go na swoją stronę. W zamian za hojne wsparcie badań psychiatrycznych, które dla młodego, zaangażowanego lekarza są bardzo ważne, oczekuje przeprowadzenia lobotomii na Catherine. Zabieg ten miałby na zawsze uciszyć niewygodną dziewczynę. Violet, podobnie jak Sebastian to robił, traktuje ludzi instrumentalnie – używa ich tak, jak jej wygodnie. Jej pogarda i wyższość skrywają się pod maską wyszukanych manier. To opowieść o władzy nad innymi – o tym, jak łatwo można ją osiągnąć, mając pieniądze lub stanowisko i ukrywając prawdziwe intencje pod pozorami kultury, obycia i elegancji.

Równie interesująco Bartosza Bielenia interpretuje postać doktora Cukrowicza. Aktor buduje rolę w sposób powściągliwy i zrównoważony, co idealnie pasuje do charakteru bohatera. Sam doktor Cukrowicz – mimo wyraźnej potrzeby pozyskania funduszy i prób uwodzenia ze strony Violet – pozostaje wewnętrznie spójny i niewzruszony. Jego wycofanie i chęć dowiedzenia się prawdy tworzą interesujący kontrapunkt wobec emocjonalnych napięć pozostałych bohaterów, choć jego tajemniczość i niepewność co do ostatecznej decyzji względem Catherine dodają postaci intrygującego napięcia.

Spektakl Nowego Teatru w reżyserii Michała Borczucha to ambitna próba zmierzenia się z dramatem Tennessee Williamsa – mroczną, wielowarstwową opowieścią pełną niedopowiedzeń i nieoczywistości. Przedstawienie obfituje w metafory i symboliczne tropy, choć nie wszystkie zostają w pełni rozwinięte. Część motywów zostaje ukazana w sposób oryginalny i sugestywny, inne – mimo potencjału – pozostają niejasno wyrażone. Choć nie wszystkie decyzje inscenizacyjne są do końca przekonujące, całość broni się jako emocjonująca interpretacja tekstu o przemocy ukrytej pod maską pozorów. Twórcy podejmują ryzyko formalne i tematyczne, stawiając przed widzem trudne pytania o prawdę oraz o mechanizmy władzy wynikającej ze społecznych przywilejów.

Nowy Teatr w Warszawie

Spektakl: „Nagle, ostatniego lata”

Data: 8 czerwca 2025 r.

Autor: Tennessee Williams 

Przekład: Jacek Poniedziałek 

Reżyseria: Michał Borczuch 

Dramaturgia: Mateusz Górniak 

Realizacja filmu: Robert Mleczko 

Scenografia i kostiumy: Dorota Nawrot 

Muzyka: Bartosz Dziadosz 

Obsada:

Bartosz Bielenia, Magdalena Cielecka, Bartosz Gelner, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Hiroaki Murakami, Ewelina Pankowska 

  Foto: Maurycy Stankiewicz 

Brak komentarzy
Szukaj