Recenzje sztuk teatralnych

Nie zaczyna się od zła. Zaczyna się od nadziei - „Requiem dla snu”. Stary Teatr w Krakowie, 2026-06-23

Nie zaczyna się od zła. Zaczyna się od nadziei - „Requiem dla snu”. Stary Teatr w Krakowie, 2026-06-23

Narodowy Stary Teatr w Krakowie sięga po „Requiem dla snu” Huberta Selby’ego. Reżyser Jakub Skrzywanek i dramaturg Jan Czapliński nie tylko adaptują powieść, ale też sprawdzają, co jej historia mówi dziś. Zachowując temat uzależnienia od narkotyków, poszerzają go o współczesne formy zniewolenia związane z seksualnością oraz funkcjonowaniem w świecie wirtualnym. To opowieść o człowieku próbującym wypełnić pustkę – i o rzeczywistości, która nieustannie oferuje mu kolejne sposoby ucieczki. Przedstawienie powstało jako koprodukcja Starego Teatru w Krakowie i STUDIO teatrgalerii w Warszawie.

Spektakl opowiada o relacji Sary i jej syna Harry’ego oraz o relacjach Harry’ego z jego bliskimi – partnerką Marion i przyjacielem Tyrone’em. Każde z nich ma jakieś problemy wewnętrzne i każde próbuje zapełnić wewnętrzną pustkę w inny sposób, popadając w różne formy destrukcyjnych mechanizmów. Adaptacja Starego Teatru nie ogranicza uzależnienia do substancji psychoaktywnych – pokazuje je jako szerszy system kompulsji, w którym seksualność, jedzenie czy media stają się narzędziami chwilowego ukojenia. W „Requiem dla snu” człowiek stopniowo przestaje być podmiotem własnego życia staje się narzędziem mechanizmu, który miał przynieść mu ulgę.

To niezwykle radykalny spektakl, który nie jest prostym moralitetem. Przy tej historii jednoznaczny podział na dobro i zło byłby zbyt łatwy i powierzchowny. Najważniejszym motorem tej historii nie jest jednak nałóg, lecz pragnienie. Bohaterowie nie zaczynają od złych intencji – ich potrzeby są ludzkie i zrozumiałe. Sara boi się starości i samotności, Marion pragnie potwierdzenia własnej wartości, a Harry dąży do sukcesu, by sprostać oczekiwaniom matki. Problem pojawia się wtedy, gdy te potrzeby wymykają się spod kontroli i zaczynają zastępować rzeczywistość. To, co miało przynieść ulgę i szczęście, staje się pułapką. Katastrofa nie rodzi się ze zła, lecz z wiary, że jeszcze jeden krok wystarczy, by wszystko się zmieniło.

Ta interpretacja znajduje odbicie nie tylko w losach bohaterów, lecz także w całej warstwie wizualnej i muzycznej przedstawienia. W spektaklu szczególną rolę odgrywa czerwień. Na ten kolor podświetlone jest mieszkanie Sary, czerwone są również kostiumy młodych bohaterów nawiązujące do pornografii. Czerwona jest także wymarzona sukienka Sary – ta, w którą pragnie w końcu wejść, a którą przed laty bardzo lubił jej zmarły mąż. Czerwień to symbol namiętności, energii i pasji, ale w chrześcijańskiej symbolice oznacza także krew, męczeństwo i ofiarę. W spektaklu te dwa porządki – cielesny i sakralny – nieustannie się przenikają.

Podobnie działa scenografia (autorstwa Grzegorza Layera) oparta na obrotowej scenie. Jedną jej stronę zajmuje mieszkanie matki, obok umieszczono schody wyznaczające przestrzeń zewnętrzną, ale przywołujące również skojarzenie ze stopniami prowadzącymi do ołtarza. Po drugiej zaś stronie znajduje się monumentalny ołtarz z kamienną płytą, nad którą wznosi się srebrna nastawa ołtarzowa z promienistym motywem przypominającym Monstrancję z Najświętszym Sakramentem. Wszystkie elementy utrzymane są w srebrnej kolorystyce, a błyszczące, metaliczne powierzchnie nadają tej przestrzeni chłodny, uroczysty charakter. Obracająca się scena sprawia, że przestrzeń prywatna i sakralna nieustannie na siebie nachodzą.

Muzyka skomponowana przez Marcina Maseckiego, grana na żywo przez Justynę Skoczek, buduje sakralny wymiar przedstawienia. Brzmienie organów przywołuje skojarzenia z kościołem, nadając kolejnym scenom ciężar i podniosłość. Patetyczne, burzliwe frazy przeplatają się z fragmentami pełnymi melancholii, a pojawiające się rytmy marszów żałobnych kierują uwagę ku tematowi straty i przemijania. W tym sensie requiem staje się nie tylko formą muzyczną, lecz także metaforą – mszą żałobną odprawianą za człowieka zagubionego w świecie własnych pragnień i uzależnień.

Spektakl sięga momentami po bardzo prowokacyjną symbolikę chrześcijańską. W ostatniej scenie Sara ubrana jest w czerwoną suknię, a na jej piersi znajduje się przestrzenne serce otoczone promieniami, przywołujące wizerunek Najświętszego Serca Jezusa – symbol cierpienia i ofiary obecny w tradycji chrześcijańskiej. Monumentalny ołtarz staje się natomiast świecką sceną współczesnych rytuałów. W tej przestrzeni odbywa się ekskluzywna kolacja Marion z terapeutą i jednocześnie kochankiem. To tutaj dochodzi również do jej seksualnego spotkania on-line z Harrym: w miejscu hostii pojawia się wyświetlany z telefonu Marion obraz nagiego Harry’ego, podczas gdy ona sama pozostaje na scenie. W chrześcijaństwie hostia oznacza realną obecność Boga. Tutaj jej miejsce zajmuje jednak człowiek – nagi, pożądający i uzależniony. Sakralne znaki zostają więc przesunięte w stronę cielesności i kompulsywnej konsumpcji.

Te odniesienia do religii dla niektórych odbiorców mogą być trudne do zaakceptowania. Nie jest to jednak prowokacja dla samego efektu – konsekwentnie powracająca symbolika religijna buduje jeden z najważniejszych wymiarów spektaklu. Twórcy pokazują, że bohaterowie szukają sensu, spełnienia i bezwarunkowej miłości, ale zamiast w wierze, znajdują je w uzależnieniach, seksie, potrzebie sukcesu czy w mediach. To nie jest tylko opowieść o nałogach, lecz o fałszywych obietnicach zbawienia, a nałogi są tylko wyrazem tych poszukiwań. Dlatego Jakub Skrzywanek i Jan Czapliński rozszerzają perspektywę powieści Huberta Selby’ego o nowe wątki – aby pokazać, że różne formy uzależnienia wyrastają z podobnego źródła: desperackiej próby zaspokojenia emocjonalnego braku.

Chodzi o marzenie, że istnieje coś, co szybko usunie cierpienie – że można osiągnąć szczęście bez bólu, straty, ograniczeń i czasu, czyli bez wszystkiego, co stanowi nieodłączną część życia. Dlatego spektakl tak mocno rezonuje ze współczesnym doświadczeniem człowieka – głodnego intensywnych, wyłącznie pozytywnych doznań, szukającego natychmiastowej ulgi i kolejnych sposobów odsunięcia od siebie trudnych emocji. „Requiem dla snu” jest wstrząsające właśnie dlatego, że pokazuje, jaką cenę można zapłacić za taką iluzję.

Twórcy bezkompromisowo prowadzą swoich bohaterów aż na samo dno. Momentami jednak niektóre sceny stają się zbyt dosłowne. Taka strategia nie zawsze służy teatrowi, ponieważ odbiera widzowi przestrzeń do uruchomienia własnej wyobraźni i dopowiedzenia własnej części historii. Wydaje się jednak, że jest to świadoma decyzja twórców – nie pozwolić odbiorcy odwrócić wzroku.

Pod koniec Harry ma już tylko jedno pragnienie – zatrzymać świat, zatrzymać mechanizm, który sam uruchomił. Nie potrafi znaleźć już innej drogi niż samobójstwo. Ostatnia scena przywołuje Pietę – Sara, ubrana w czerwoną suknię będącą spełnieniem jej marzenia, trzyma w ramionach martwego syna, odzianego w kostium nawiązujący do pornografii. Jej marzenie o czerwonej sukni spełnia się, ale w najbardziej przewrotny sposób: wymarzona chwila nie oznacza odzyskania dawnego życia, lecz jego ostateczny kres. Pieta – obraz Matki Boskiej trzymającej na kolanach martwe ciało Chrystusa – nie jest tu moralnym komentarzem. Pokazuje stratę. Po całym spektaklu, w którym oglądamy uzależnienia, upadek, kompulsywną seksualność i poniżenie, pozostaje coś najbardziej podstawowego: miłość i strata. Zwykły ludzki ból. Nie pozostaje już nic, co mogłoby go zagłuszyć.

„Requiem dla snu” w reżyserii Jakuba Skrzywanka to spektakl bezkompromisowy, wyrazisty i konsekwentnie zbudowany – zarówno w warstwie interpretacyjnej, jak i wizualnej. To teatr celowo niewygodny, momentami przeciążający, ale właśnie dzięki temu oddający doświadczenie bohaterów uwięzionych w nieustannym pragnieniu kolejnej ulgi. „Requiem dla snu” nie pozostawia widza z łatwą oceną postaci, lecz z poczuciem niepokoju – i to jest jego największa siła.

Narodowy Stary Teatr w Krakowie

STUDIO teatrgaleria w Warszawie

Spektakl: „Requiem dla snu”

Autor: Hubert Selby

Data: 23 czerwca 2026 r.  

  

Twórcy

Jakub Skrzywanek – Reżyseria

Jakub Skrzywanek, Jan Czapliński – Scenariusz | adaptacja

Jan Czapliński – Dramaturgia

Grzegorz Layer – Scenografia

Lila Dziedzic – Kostiumy

Jacqueline Sobiszewski – Światło

Natan Berkowicz – Video

Marcin Masecki – Muzyka

Iga Czarny – Asystentka reżysera

Zuzanna Pajowska – Asystentura studencka AST

Karolina Kraczkowska – Choreografia

Wojciech Jaworski – Koordynacja scen intymnych

Elżbieta Gałązka-Salamon – Przekład

Ewa Kałat – Operatorka kamery

Tomasz Popowski – Techno asystent

Hanna Nowak – Inspicjentka

Tomasz Dzierwa – Sufler

 

Obsada

Daniel Dobosz (gościnnie)

Magda Grąziowska

Adam Nawojczyk

Anna Radwan

Rob Wasiewicz (gościnnie)

Krzysztof Zawadzki

Marta Zięba (gościnnie)

Ewelina Żak (gościnnie)

Justyna Skoczek muzyka na żywo

 

Fot. Natalia Kabanow

Brak komentarzy
Szukaj