Recenzje sztuk teatralnych

Między życiem a iluzją. TR Warszawa, 2024-11-30

Między życiem a iluzją. TR Warszawa, 2024-11-30

Niedziela, Grudzień 8, 2024 recenzja teatr tr mit śmierć żałoba

Mit o Orfeuszu opowiada o jego podróży do królestwa zmarłych, by odzyskać żonę Eurydykę, która zmarła po ukąszeniu przez żmiję. Orfeusz schodzi do Hadesu i swoją piękną pieśnią o miłości do żony wzrusza władcę podziemi, który zgadza się przywrócić ją do życia. Jednak droga powrotna do królestwa żywych prowadzi przez ciemne zawiłe ścieżki. Pomimo obietnicy, że nie spojrzy na Eurydykę, dopóki nie wyjdą na powierzchnię, Orfeusz nie wytrzymał. Pełen niepewności, czy żona idzie za nim, odwrócił się. W ten sposób stracił ją na zawsze.

Eurydyka w sztuce Teatru Rozmaitości przyjmuje różne postaci: jest ukochaną mężczyzny, partnerką kobiety w związku homoseksualnym, dzieckiem młodej matki, wnuczką kochającej babci czy matką młodego syna. Każda z tych osób opowiada historię cierpienia po śmierci swojej Eurydyki i trudność z odnalezieniem się po tak traumatycznym zdarzeniu.

Zaskakujące sytuacje, oryginalne ujęcia scen oraz dynamiczne przejścia między nimi budują interesujące rozwiązania artystyczne w tym spektaklu. Wymagają od widza nieustannego skupienia i szybkiej orientacji w zmieniających się realiach scenicznych, co pobudza wyobraźnię. Przełączając się między scenami, widz nie wie, na którą historię trafi w danej chwili.

Prosta scenografia i niewiele dekoracji tworzą przestrzeń dla wszystkich wątków. Scena przypomina dużą poczekalnię szpitalną, jakby życie ludzkie zostało przyrównane do ciągłego oczekiwania, bycia gdzieś „pomiędzy”. Tylko w kilku momentach drzwi w centrum sceny otwierają się, odsłaniając głębię kolejnego pomieszczenia. To pomieszczenie jest pewnego rodzaju czyśćcem – Hadesem, do którego schodzi Orfeusz w poszukiwaniu Eurydyki, lub pokojem po zmarłym dziecku, którego matka żyje w odrębnym wymiarze pełnym straty i bólu. Jako Hades to pomieszczenie jest pełne mroku i tajemnicy, jako pokój dziecka – wymazane jest jego szalonymi i niepokojącymi bazgrołami.

Eurydyka pojawia się w sztuce jako lalka – jej twarz jest pozbawiona wyrazu, ale potrafi poruszać żuchwą i wypowiadać słowa. Ożywia ją aktor, który w danej scenie wciela się w rolę animatora, użyczając jej głosu i zastępując jej ręce. Wówczas Eurydyka potrafi dotykać, przytulać bliskie osoby – zachowuje się, jakby była żywa. Ale to tylko iluzja – to wciąż jedynie sztuczny twór.

Bardzo interesującym wątkiem w sztuce jest ukazanie prób młodego mężczyzny, by poradzić sobie z żałobą po śmierci matki. Zmagając się z bólem i nie dysponując wystarczającymi zasobami psychicznymi ani odpowiednią dojrzałością, sięga po wsparcie sztucznej inteligencji. Wykorzystuje program, który pozwala kontaktować się telefonicznie z botem – awatarem matki. Aplikacja, oparta na zebranych danych o zmarłej osobie, tworzy jej wirtualny model pozwalający na „interakcję”. To kolejna iluzja – ta pozwala przeżyć młodemu chłopakowi od jednej rozmowy telefonicznej do kolejnej. Pokazuje to jego rozpaczliwy ból i trudności w pogodzeniu się ze stratą matki.

W tym spektaklu mitologia przenika się ze współczesnością – zejście Orfeusza do Hadesu, zgodne z treścią greckiego mitu, staje się symbolem podróży w głąb własnej podświadomości w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące pytania. Strażnikiem bram Hadesu jest Cerber – trzygłowe stworzenie, w które w spektaklu wcielają się trzej aktorzy ubrani w jeden duży sweter. Ten sam Cerber (a właściwie już tylko jego jedna trzecia) jest Informatykiem, który bez ceregieli (jak przystało na rasowego informatyka) udostępnia zrozpaczonemu młodemu mężczyźnie aplikację opartą na sztucznej inteligencji, służącą do kontaktu z awatarem matki.

Pomimo trudnej tematyki, spektakl obfituje w momenty zabawne i pełne humoru – dodajmy, czarnego humoru. Jednak jest to humor na wysokim poziomie, który skutecznie łagodzi napięcie i pozwala rozładować ciężkie emocje. Wspomniany Cerber – trzygłowe stworzenie, broniąc bram Hadesu, umila sobie czas, wyśpiewując stare polskie szlagiery. A rozmowy telefoniczne chłopaka z wirtualny modelem swej matki obfitują w przezabawne sytuacje oparte na prawdziwych wspomnieniach, które chłopak dzielił z matką.

Spektakl podejmuje niezwykle mądry i trudny temat, jakim jest radzenie sobie ze śmiercią bliskiej osoby – problem, do którego rozwiązania nikt nas nie przygotowuje. Wydobycie na światło dzienne tak bolesnych kwestii, które zazwyczaj staramy się unikać, wymaga ogromnej dojrzałości i odwagi – co udowodniła reżyserka, Anna Smolar. Spektakl zmusza do zatrzymania się i refleksji nad tym, co naprawdę istotne. Jak znaleźć ukojenie po stracie bliskiej osoby lub czegoś ważnego w naszym życiu – czegoś, co stanowiło istotną jego część? W co wierzyć po takim nieszczęściu? W świecie pędzącym bez wytchnienia, w którym ciągle gonimy za sukcesem, uznaniem innych czy materialnym spełnieniem, a jednocześnie uciekamy przed samotnością i własnymi lękami, pytania te stają się jeszcze bardziej palące.

Sztuka Teatru Rozmaitości doskonale łączy głęboki temat z prostą formą przedstawienia oraz oryginalnym sposobem ukazania różnych historii, które zręcznie łączą się w spójną całość. Znakomicie jest też zagrana przez garstkę aktorów, którzy z zaangażowaniem wcielają się w różne postaci, zależnie od kontekstu i opowiadanej historii. Szczególnie wyróżniają się: Mateusz Górski, który w roli Syna niezwykle wyraziście ukazuje nieporadność młodego człowieka, Jacek Beler, wcielający się w Wesołego Spikera, Cerbera i Informatyka – doskonale balansując humor z dramatyzmem, oraz Julia Wyszyńska ze swoim pięknym, bardzo kojącym głosem – za całokształt.

TR Teatr Rozmaitości w Warszawie

spektakl: „Orfeusz”

reżyseria: Anna Smolar

Data: 2024-11-30

Obsada:

Jacek Beler

Jan Dravnel

Mateusz Górski

Natalia Kalita

Justyna Wasilewska

Julia Wyszyńska

Plakat do spektaklu "Orfeusz" powstał na podstawie dyptyku Patryka Różyckiego pt. „Tata ze szwagrem jadący po ciało mojego brata do jakiegoś miejsca pod Grudziądzem”.

Brak komentarzy
Szukaj