Recenzje sztuk teatralnych

Cena spojrzenia - „Jasnowidzka”. Schaubühne am Lehniner Platz, Berlin, 2026-06-04

Cena spojrzenia - „Jasnowidzka”. Schaubühne am Lehniner Platz, Berlin, 2026-06-04

Twórcy „Jasnowidzki” pytają, kto ma prawo opowiadać o cudzym cierpieniu i czy teatr nie wykorzystuje go podobnie jak media. W spektaklu teatru Schaubühne am Lehniner Platz z Berlina, prezentowanym w ramach Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Kontakt” w Toruniu, wielokrotnie powraca motyw rejestrowania aktów przemocy – bezrefleksyjnego przyglądania się krzywdzie, milczącej zgody oraz swoistego „kolekcjonowania” tego, co udało się zobaczyć. Twórcy przyglądają się tym mechanizmom, stawiając niewygodne pytania o źródła naszej obojętności wobec krzywdy innych i o granicę między świadectwem a wykorzystywaniem cudzego cierpienia dla własnej uwagi.

„Jasnowidzka” Milo Raua to monodram precyzyjnie balansujący między teatrem a dokumentem. Szwajcarski reżyser, twórca pracujący w obszarze teatru politycznego, stawia pytania o etykę patrzenia na cudze cierpienie. Bohaterka sztuki, wojenna fotografka, prowadzi widzów przez opowieść, w której fikcja, dokument i biografia splatają się ze sobą.

Na wstępie na ekranie pojawiają się suche równiny Bliskiego Wschodu. W oddali widać dwoje ludzi, którzy stopniowo zbliżają się do kamery – tak poznajemy reporterkę i Azada. Obraz ma charakter filmowego prologu, chwilę później bohaterka wchodzi na scenę i zwraca się bezpośrednio do widzów, rozpoczynając opowieść. Od tego momentu narracja toczy się już w bezpośrednim kontakcie z publicznością.

Scenografia jest surowa i oszczędna – na podłodze piach, kępy wyschniętej trawy i rozrzucone niedbale stare opony. Powstaje obraz wypalonych, pustynno-stepowych krajobrazów Iraku: jałowych, zawieszonych między pustką a ruiną. Przestrzeń sceniczna i obraz wideo splatają się w jedną strukturę, wzajemnie się komentując i wzmacniając.

Właściwie przez cały spektakl bohaterka prowadzi narrację. Od czasu do czasu na ekranie pojawia się Azad, z którym wchodzi ona w precyzyjnie zsynchronizowany dialog. Wspomnienia fotografki przeplatają się z jej rozmową z Azadem i jego relacjami w projekcjach filmowych. Mężczyzna opowiada o swoim życiu na tle wydarzeń początku XXI wieku na Bliskim Wschodzie – wojny w Zatoce Perskiej, amerykańskiej interwencji i narodzin ISIS, dążącego do wprowadzenia surowego prawa koranicznego. Wspomina też własną historię: niesłuszne skazanie za kradzież oraz karę w postaci amputacji prawej dłoni, którą wykonano jemu i jego bratu.

W swojej opowieści fotografka ujawnia fascynację, która szybko odsłania jej niejednoznaczność. Podróżuje do miejsc objętych konfliktem, kierowana potrzebą dokumentowania przemocy. Nie chodzi jednak wyłącznie o chęć pomocy czy zmiany świata. Równie silne jest przyciąganie ekstremalnych doświadczeń i poczucie uczestnictwa w czymś większym. Z czasem pojawia się przekonanie, że sama przyciąga wydarzenia – że tam, gdzie się pojawia, zaczyna się „historia”, jakby posiadała szczególną zdolność jej zapowiadania. Stąd ironiczny tytuł spektaklu – „Jasnowidzka” – który odnosi się nie tyle do realnej zdolności widzenia przyszłości, ile do złudzenia bohaterki, że jest uczestniczką wielkiej historii, a może nawet jej sprawczynią.

A potem okazuje się, że jej fascynacja ma swoją cenę.

Historia o odcięciu dłoni Azada i tłumie reagującym na tę egzekucję nie jest opowieścią wyłącznie o sprawcach. To też opowieść o widzach. O ludziach patrzących, kamerach i YouTubie. O obiegu obrazów. Dziś przemoc jest globalna – jedno nagranie może obejrzeć milion ludzi. A jednak często nie prowadzi to do większej empatii. Wręcz przeciwnie, czasem prowadzi do znieczulenia, odcięcia się od ludzkich uczuć i emocji.

Reporterka odkrywa tę samą pułapkę u siebie. Nie eksponuje tego spostrzeżenia wprost, lecz pozostawia odbiorcy przestrzeń do własnej interpretacji. Ten wniosek powoli się w niej osadza, wnika głęboko i rozwarstwia jej dotychczasowy obraz samej siebie. Najpierw wciąga ją fascynacja byciem w centrum wydarzeń – jak narkotyk, który odcina od kontekstu i zdrowego rozsądku. Punktem zwrotnym staje się doświadczona przez nią przemoc i okaleczenie – prowadzące do bolesnej przemiany. Momentu, kiedy przestaje być obserwatorką – bo przez całe życie patrzyła na cudze cierpienie, fotografowała, dokumentowała. Nagle sama zostaje wciągnięta do środka – przestaje być okiem, staje się ciałem. I wtedy rozpada się jej dotychczasowa tożsamość.

Ursina Lardi, wcielająca się w główną bohaterkę, stoi lub porusza się po scenie, mówi swobodnie do publiczności, czasem zwraca się do Azada pojawiającego się na nagraniu. Pozostaje przy tym naturalna i bezpośrednia, wypowiada się niemal dokumentalnym tonem, z chłodną precyzją relacji. Nawet gdy opowiada o tragicznych doświadczeniach, unika emocjonalnych akcentów i łatwych efektów. Właśnie dzięki tej powściągliwości i niezwykłej precyzji stopniowo buduje napięcie, przyciągając uwagę widzów z coraz większą siłą.

Bohaterka sugeruje refleksje, nie formułując ich wprost. Mówi prostym, niemal przezroczystym językiem, który stopniowo gęstnieje od metafor i odniesień. Sięga po „Filokteta” Sofoklesa, uruchamiając trop wykluczenia i braku wysłuchania, a figurę Kasandry wykorzystuje jako własne odbicie – tej, której nikt nie chce słuchać, choć mówi prawdę. W ten sposób osobista opowieść przesuwa się w stronę uniwersalnej diagnozy.

Spektakl zostawia widza z bardzo niewygodnym pytaniem: dlaczego właściwie patrzymy na cudze cierpienie? Czy oglądanie cierpienia innych czyni nas bardziej, czy mniej ludzkimi? To pytanie nie dotyczy wyłącznie reporterów wojennych. Dotyczy także nas – widzów siedzących w teatrze. Samo patrzenie nie jest bowiem neutralne, lecz staje się częścią tego samego mechanizmu.

30. Międzynarodowy Festiwal Teatralny „Kontakt”

Teatr: Schaubühne am Lehniner Platz (Berlin, Niemcy)

Spektakl: „Jasnowidzka”

Miejsce  przedstawienia: Teatr im. Wilama Horzycy – Toruń

Data: 4 czerwca 2026 r.

 

Twórcy i twórczynie

Milo Rau - Reżyseria

Anton Lukas - Scenografia i kostiumy

Elia Rediger - Projekt dźwięku

Moritz von Dungern - Wideo

Bettina Ehrlich / Carmen Hornbostel - Dramaturgia

Erich Schneider - Projekt oświetlenia

Susana Abdul Majid - Tłumaczenie, wsparcie językowe

Sardar Abdullah - Konsultacja, koordynacja (Irak)

Koprodukcja - Festiwal Wiedeński, Wolna Republika Wiednia

Wsparcie - Instytut Goethego i Fondament

 

Występują

Ursina Lardi

Azad Hassan (wideo)

 

Fot. Armin Smailovic

Brak komentarzy
Szukaj